Jakie kwiaty doniczkowe lubią cień? Poradnik dla początkujących

Jakie kwiaty doniczkowe lubią cień

Jakie kwiaty doniczkowe lubią cień? Poradnik dla początkujących

10 minut czytania

Rośliny doniczkowe lubiące cień to nie mit – takie gatunki naprawdę istnieją, choć wybór jest mniejszy, niż sugerują etykietki w sklepach ogrodniczych. Zaciemniony pokój od północy, ciemny korytarz czy łazienka bez okna stawiają przed hodowcą konkretne wymagania, a dobór nieodpowiedniego gatunku kończy się zwykle żółknięciem liści i frustracją. Ten artykuł pomoże Ci wybrać rośliny dopasowane do realnych warunków świetlnych Twojego domu i zadbać o nie tak, żeby faktycznie rosły.

Najważniejsze informacje z tego artykułu:

  • Cień w mieszkaniu nie oznacza całkowitego braku światła – rośliny cieniolubne potrzebują przynajmniej tyle światła, żeby w dzień móc czytać bez lampki.
  • Do najciemniejszych miejsc nadają się aspidistra, zamiokulkas, sansewieria i ciemnozielona aglaonema.
  • Odmiany pstrolistne (wariegowane) gorzej znoszą cień niż formy jednolicie zielone, bo białe i żółte fragmenty liścia nie zawierają chlorofilu.
  • Rośliny w cieniu transpirują wolniej, więc wymagają znacznie rzadszego podlewania niż przy jasnym oknie.
  • Skrzydłokwiat może żyć w cieniu, ale zakwitnie dopiero przy średnim poziomie oświetlenia.

Jakie kwiaty doniczkowe lubią cień – lista gatunków do słabo oświetlonych pomieszczeń

Odpowiedź zależy od tego, jak ciemne jest Twoje pomieszczenie. Praktyczna granica, o której mówi Królewskie Towarzystwo Ogrodnicze (RHS), jest prosta: jeśli w ciągu dnia możesz czytać bez zapalania lampki, masz wystarczająco dużo światła dla gatunków cieniolubnych. Poniżej tej granicy nawet najodporniejsze rośliny będą stopniowo wyczerpywać zapasy i zamierać.

Cień w mieszkaniu to zwykle miejsce oddalone o 2–3 metry od okna północnego, gdzie natężenie spada poniżej 500 luksów, co odpowiada mniej więcej 25–100 stopom świecy. Dla porównania – przy dobrze doświetlonym oknie południowym natężenie może wynosić kilka tysięcy luksów. Przesunięcie rośliny o zaledwie 1 metr w głąb pokoju potrafi zmniejszyć dostępne światło o 50–80%, bo natężenie spada wykładniczo, a nie liniowo.

Gatunki cieniolubne to w większości rośliny runa leśnego, które w naturze rosną pod okapem drzew. Mają liście zoptymalizowane do wychwytywania rozproszonego światła – stąd ich ciemnozielona barwa i wyższa zawartość chlorofilu b, który pochłania promieniowanie w szerszym zakresie widma.

Rośliny do najciemniejszych miejsc

To gatunki, które przetrwają i będą wyglądały przyzwoicie nawet w korytarzu z małym oknem lub w głębi pokoju od strony północnej.

Aspidistra wyniosła (Aspidistra elatior) – w epoce wiktoriańskiej nazywano ją rośliną żeliwną, bo znosiła słabo oświetlone, zadymione salony. RHS klasyfikuje ją jako gatunek tolerujący głęboki cień, a jej liście wyrastają bezpośrednio z kłącza, więc roślina nie musi się wyciągać w kierunku źródła światła. Rośnie powoli, ale nie wymaga praktycznie żadnej uwagi. Wybieraj formy jednolicie zielone – odmiana 'Variegata’ z białymi paskami potrzebuje więcej światła, a w cieniu traci wzór.

Zamiokulkas (Zamioculcas zamiifolia) – jego zgrubiałe kłącza magazynują wodę i skrobię, dzięki czemu przetrwa tygodnie zaniedbania. To nie jest roślina, która rośnie bez światła – w bardzo ciemnym kącie wypuszcza nowe pędy bardzo wolno i może wytwarzać etiolowane, wyciągnięte przyrosty. Jednak jako roślina trwająca w miejscu, gdzie inne by zginęły, sprawdza się znakomicie. Najczęstszy błąd to podlewanie według kalendarza: przy małej ilości światła podłoże schnie bardzo wolno, a nadmiar wody gnije kłącza.

Sansewieria, czyli Dracaena trifasciata – stosuje metabolizm typu CAM, podobny do kaktusów, otwierając aparaty szparkowe nocą. Dzięki temu w słabym świetle oszczędnie gospodaruje wodą. Ciemnozielone odmiany bez żółtych obrzeżeń są bezpieczniejszym wyborem do najciemniejszych stanowisk – wzorzyste kultywary potrzebują więcej światła, żeby zachować kontrast.

Aglaonema (Aglaonema spp.) – niektóre odmiany tolerują natężenie nawet rzędu 10 stóp świecy, choć to granica przetrwania, a nie komfortowego wzrostu. Ciemnozielone aglaonemy są zdecydowanie bardziej odporne na cień niż kultywary srebrzyste, różowe czy czerwone. Wymaga cieplejszego stanowiska niż aspidistra – przy niskiej temperaturze mokre podłoże szybko uszkadza korzenie.

Przeczytaj:  Jakie rośliny zjadają muchy? Przewodnik po roślinach owadożernych

Epipremnum złociste (Epipremnum aureum) – ma punkt kompensacji światła wynoszący około 10 µmol m⁻² s⁻¹, co oznacza, że może utrzymywać bilans fotosyntetyczny przy bardzo słabym oświetleniu. W badaniu z 2024 roku utrzymywało wzrost przy zaledwie 6,8 µmol m⁻² s⁻¹ przez 9 godzin dziennie, choć w takich warunkach liście stawały się cieńsze i zwiększała się ich powierzchnia przypadająca na jednostkę masy – klasyczna reakcja adaptacyjna na niedobór światła. Jeśli pędy zaczynają się wyciągać, a odstępy między liśćmi rosną, regularne przycinanie zagęszcza roślinę. Wybieraj odmiany zielone – te o białych i żółtych wzorach szybciej tracą ulistnienie w cieniu.

Filodendron sercowaty (Philodendron hederaceum) – jedno z użyteczniejszych pnączy do pomieszczeń z ograniczonym dostępem do światła. W cieniu wytwarza dłuższe pędy z większymi odstępami między liśćmi, ale nie ginie. Ciemnozielone formy spisują się lepiej niż kultywary z kremowymi lub srebrzystymi wzorami.

Draceny (Dracaena fragrans, Dracaena surculosa) – szczególnie interesującą fizjologię ma Dracaena surculosa: jej punkt kompensacji światła wynosi zaledwie 6–12 µmol m⁻² s⁻¹, co plasuje ją wśród roślin o bardzo wysokiej zdolności do funkcjonowania przy słabym oświetleniu. Dracaena fragrans długo utrzymuje liście w cieniu, ale formy z kolorowymi obrzeżeniami stopniowo tracą kontrast.

Rośliny do umiarkowanego cienia – okno północne i podobne stanowiska

To gatunki, które znoszą słabe światło, ale nie nadają się do najciemniejszych zakątków.

Skrzydłokwiat (Spathiphyllum spp.) – jako roślina liściasta znosi niskie natężenie światła całkiem dobrze. Do kwitnienia potrzebuje jednak światła średniego. Roślina może przez długi czas wyglądać zdrowo w zacienionym miejscu, ale nie wytwarzać kwiatostanów – to normalne, a nie objaw choroby. Skrzydłokwiat pojawia się w badaniach nad roślinami poprawiającymi jakość powietrza w wnętrzach jako jeden z gatunków wykazujących dobrą aktywność fotosyntetyczną przy niskim natężeniu światła.

Chamedora wyniosła (Chamaedorea elegans) – palma koralowa toleruje słabe, rozproszone światło i sprawdza się przy oknie północnym. Badania nad fluorescencją chlorofilu pokazują, że odczuwa stres przy natężeniu przekraczającym 120 µmol m⁻² s⁻¹ – to roślina, której naprawdę nie służy intensywne słońce. Wymaga bardziej równomiernej wilgotności podłoża niż zamiokulkas czy sansewieria, a gorące, suche powietrze sprzyja przędziorkom.

Bluszcz pospolity (Hedera helix) – pojawia się w badaniach nad roślinami do typowych, trudnych warunków domowych jako gatunek dobrze znoszący niskie natężenie światła i podwyższone stężenie CO₂. W cieniu wytwarza dłuższe pędy z większymi odstępami między liśćmi. Regularne przycinanie jest tu obowiązkowe, bo bez niego roślina szybko się przerzedza.

Kencja (Howea forsteriana) i rapis (Rhapis excelsa) – dwie palmy, które Chicago Botanic Garden wymienia jako odpowiednie do słabo oświetlonych wnętrz. Kencja rośnie powoli, co w warunkach domowych jest zaletą – nie reaguje nagłym wyciąganiem się tak jak szybkorosnące gatunki. Areka i inne palmy o dużej powierzchni liści wymagają znacznie jaśniejszego miejsca.

Rośliny wymagające precyzyjniejszych warunków

Paproć nefrolepis, zanokcica gniazdowa, kalatea i maranta tolerują cień, ale stawiają dodatkowe wymagania, które łatwo zlekceważyć.

Nefrolepis (Nephrolepis exaltata) – znosi ograniczone światło, ale potrzebuje jednocześnie chłodniejszego stanowiska, stale lekko wilgotnego podłoża i wysokiej wilgotności powietrza. W ciemnym, gorącym korytarzu z suchym powietrzem usychają nie z powodu braku światła, lecz właśnie z powodu suchości. Lepsza będzie jasna łazienka lub okno północne.

Kalatea i maranta – to rośliny runa leśnego, które w naturze rosną pod gęstym okapem tropikalnego lasu. Słońce przypala ich liście, więc unikają bezpośredniego nasłonecznienia. Ich nocne unoszenie liści, czyli nyktynastia, to reakcja na zmiany oświetlenia. Jednak cień w ich przypadku oznacza jasne, rozproszone światło – kalatee potrzebują stabilnych warunków, wysokiej wilgotności powietrza, ciepła i braku przeciągów. Brązowe brzegi liści często są efektem niskiej wilgotności, fluoru w wodzie lub zasolenia podłoża, a nie braku podlewania – dlatego zwiększenie częstotliwości podlewania zwykle pogarsza ich stan. Jeśli szukasz odpowiednich roślin do łazienki, kalatee i maranty mogą sprawdzić się tam znakomicie – pod warunkiem, że jest w niej okno zapewniające rozproszone światło.

Wskazówka: Zanim kupisz roślinę oznaczoną jako cieniolubna, sprawdź, czy w miejscu jej docelowego ustawienia możesz swobodnie czytać gazetę w środku dnia bez zapalania lampki. To prosty test, który pozwoli Ci uniknąć rozczarowania.

Czym różni się półcień od pełnego cienia w kontekście roślin doniczkowych?

To rozróżnienie ma realne znaczenie przy wyborze gatunku. Poniższa tabela pokazuje, jak różnią się te warunki i które rośliny do nich pasują.

Typ stanowiskaNatężenie światłaCharakterystykaPrzykładowe gatunki
Pełny cień25–50 fc / ok. 270–540 luxDalej od okna, okno małe lub zacienione, brak bezpośredniego światła przez cały dzieńAspidistra, zamiokulkas, ciemnozielona aglaonema, sansewieria
Głęboki półcień50–100 fc / ok. 540–1080 luxOkno północne, kilka metrów od okna wschodniego lub zachodniegoEpipremnum, filodendron, dracena, skrzydłokwiat, chamedora
Jasny półcień100–200 fcBlisko okna północnego, rozproszony blask od strony wschodniejKalatea, nefrolepis, zanokcica, syngonium, peperomia
Przeczytaj:  Jakie kwiaty lubią słońce? Kompletny przewodnik dla ogrodu

Okno wychodzące na północ daje przez cały dzień najbardziej stabilne, rozproszone światło – to paradoksalnie lepsze warunki dla roślin cieniolubnych niż okno południowe zasłonięte firanką, gdzie światło w ciągu dnia mocno się waha i może być chwilami zbyt intensywne.

Rośliny doniczkowe tolerujące cień

Jak pielęgnować rośliny cieniolubne – podlewanie, nawożenie i wilgotność

Podlewanie w cieniu – dlaczego to największa pułapka

Rośliny w cieniu transpirują wolniej, produkują mniej biomasy i zużywają mniej wody – podłoże schnie więc znacznie dłużej niż przy jasnym oknie. Ta sama roślina może potrzebować podlewania co 4 dni przy oknie południowym i co 2–3 tygodnie w głębi pokoju. Przenoszenie rytmu podlewania z jasnego stanowiska do cienia to najczęstsza przyczyna gnicia korzeni.

Zasady podlewania różnią się jednak między gatunkami:

  • Zamiokulkas i sansewieria – podłoże powinno wyraźnie przeschnąć, niekiedy niemal całkowicie. Sansewieria stosuje metabolizm CAM i magazynuje wodę w grubych liściach, więc toleruje nawet kilkutygodniowe przerwy między podlewaniami.
  • Aspidistra i aglaonema – podlewaj po częściowym przeschnięciu wierzchniej warstwy podłoża.
  • Skrzydłokwiat, kalatea i paprocie – podłoże powinno być stale lekko wilgotne, ale nie podmokłe.
  • Palmy i draceny – umiarkowana wilgotność z okresem przesuszenia wierzchniej warstwy między podlewaniami.

Nawożenie – rzadziej niż myślisz

Rośliny w cieniu rosną wolno i potrzebują składników odżywczych 2–3 razy rzadziej niż te same gatunki przy dobrym świetle. Nadmiar nawozu zasala podłoże – to szczególnie groźne przy ograniczonej fotosyntezie, bo roślina nie jest w stanie efektywnie przetworzyć dostarczonych składników. Wystarczy nawożenie co 6–8 tygodni w sezonie wiosenno-letnim, zimą można je całkowicie wstrzymać.

Wilgotność powietrza

Nie wszystkie rośliny cieniolubne wymagają wysokiej wilgotności. Zamiokulkas, sansewieria i aspidistra dobrze radzą sobie w standardowych warunkach mieszkaniowych. Kalatee, maranty, nefrolepis i zanokcica potrzebują wyższej wilgotności powietrza – bez niej brązowieją na końcach liści niezależnie od tego, ile je podlewasz.

Wskazówka: Jeśli chcesz postawić kalatee lub paprocie w ciemniejszym miejscu, postaw obok nich miseczkę z wodą i keramzytem albo użyj nawilżacza powietrza. Sam spray na liście nie zastąpi stałej wilgotności otoczenia.

Które rośliny cieniolubne są bezpieczne dla dzieci i zwierząt?

To pytanie, które warto zadać przed zakupem, a nie po. Tabela poniżej pokazuje najważniejsze gatunki z tej perspektywy.

GatunekDzieciKoty i psyUwagi
Aspidistra elatiorBezpiecznaBezpiecznaJeden z nielicznych całkowicie bezpiecznych gatunków
Spathiphyllum (skrzydłokwiat)ToksycznyToksycznyZawiera szczawiany wapnia, podrażnia błony śluzowe
Epipremnum aureumToksycznyToksycznySzczawiany wapnia; może wywołać obrzęk jamy ustnej
Zamioculcas zamiifoliaToksycznyToksycznyDrażniący przy kontakcie z sokiem
Dracaena trifasciataToksyczny dla kotówToksyczny dla kotówSaponiny powodują wymioty i biegunkę u kotów
Philodendron hederaceumToksycznyToksycznySzczawiany wapnia
Chamaedorea elegansBezpiecznaBezpiecznaJedna z polecanch palm dla domów z kotami
Chlorophytum comosum (zielistka)BezpiecznaBezpiecznaMoże mieć słabe działanie halucynogenne na koty, ale niegroźne
Calathea spp.BezpiecznaBezpiecznaDobry wybór do domów ze zwierzętami
Nephrolepis exaltataBezpiecznaBezpiecznaBezpieczna paproć

Jeśli w domu są małe dzieci lub koty, aspidistra, chamedora, zielistka, kalatea i nefrolepis to bezpieczne wybory spośród gatunków tolerujących niskie światło.

Begonia żelaznolistna w rogu salonu bez okien

Jak dobrać roślinę cieniolubną do konkretnego pomieszczenia?

Kilka lat temu trafiła do mnie klientka z problemem: kupiła do ciemnego korytarza kilka roślin oznaczonych jako cieniolubne, w tym kalatee i nefrolepis. Po trzech miesiącach wszystkie wyglądały fatalnie. Przyczyna była prosta – korytarz był suchy i ciepły przez cały rok, a obie te rośliny potrzebują wilgotnego powietrza. Światło nie było problemem. Rozwiązaniem okazały się zamiokulkas i ciemnozielona aglaonema, które stoją tam do dziś bez żadnych problemów.

Poniżej zestawiłem konkretne rekomendacje według typu pomieszczenia:

Najciemniejszy korytarz lub pokój z małym oknem:

  • Aspidistra elatior (formy zielone).
  • Zamioculcas zamiifolia.
  • Dracaena trifasciata (formy jednolicie zielone).
  • Ciemnozielona aglaonema.

Pokój z oknem północnym:

  • Aglaonema, epipremnum, filodendron sercowaty.
  • Dracena, chamedora, skrzydłokwiat.
  • Kencja lub rapis, jeśli chcesz palmy.

Łazienka z oknem i wilgotnym powietrzem:

  • Kalatea, maranta.
  • Nefrolepis, zanokcica gniazdowa.
  • Skrzydłokwiat.

Kilka metrów od okna wschodniego lub zachodniego:

  • Syngonium, peperomia, zielistka.
  • Filodendron, epipremnum.

Jeśli interesuje Cię szerszy przegląd roślin doniczkowych dopasowanych do różnych warunków domowych, dobór kwiatów do domu to temat, przy którym warto też uwzględnić ekspozycję okien w każdym z pomieszczeń.

Jak rozpoznać, że roślina ma za mało światła?

Objawy niedoboru światła są dość charakterystyczne, choć żółknięcie liści nie jest jednoznacznym sygnałem – może też świadczyć o przelaniu, uszkodzeniu korzeni lub naturalnym starzeniu się liści.

Sygnały wskazujące na zbyt mało światła:

  • Wydłużone międzywęźla – roślina wyciąga się, a odstępy między liśćmi na pędzie wyraźnie rosną.
  • Pochylanie w kierunku okna – roślina szuka źródła światła.
  • Mniejsze nowe liście – kolejne przyrosty są wyraźnie mniejsze od starszych liści.
  • Utrata wzoru u odmian pstrolistnych – białe, żółte lub srebrzyste fragmenty znikają, liść przechodzi w zieleń.
  • Bardzo wolny lub zerowy przyrost przez cały sezon wzrostu.
  • Opadanie dolnych liści przy zachowaniu wierzchołka.
  • Cieńsze, jaśniejsze zabarwienie nowych liści.
Przeczytaj:  Co to jest perlit? Właściwości, zastosowania i rodzaje

Roślina może też reagować na brak światła, zwiększając powierzchnię właściwą liścia – liście stają się cieńsze i większe, by przechwycić więcej fotonów. To adaptacja, nie choroba, ale sygnał, że roślina pracuje na granicy swoich możliwości.

Wskazówka: Jeśli roślina wykazuje objawy niedoboru światła, zanim ją przesuniesz, sprawdź wilgotność podłoża. Rośliny przelane w cieniu często wyglądają podobnie jak te z brakiem światła – zwiotczałe, o jaśniejszych liściach. Diagnoza jest inna, a więc i działanie musi być inne.

Czy można doświetlać rośliny cieniolubne sztucznie?

Tak, a w pomieszczeniu całkowicie bez okna jest to jedyna opcja. Zwykła żarówka oświetlająca pokój zwykle nie dostarcza roślinom wystarczającej ilości promieniowania fotosyntetycznie czynnego – liczy się widmo, a nie tylko jasność odczuwana przez człowieka.

Lampy LED o temperaturze barwowej 6500 K przez 10–12 godzin dziennie z powodzeniem zastępują naturalne światło dla roślin liściastych. Dla gatunków kwitnących potrzeba 14–16 godzin dziennie. Lampę warto ustawić blisko wierzchołków roślin, a nie wysoko nad całą kolekcją – natężenie światła spada szybko wraz z odległością. Przy lampach fluorescencyjnych zalecana odległość to 15–30 cm od roślin.

Warto wiedzieć, że zarówno epipremnum, jak i rapis dobrze tolerują sztuczne oświetlenie nawet przy ciągłym świetle, natomiast bluszcz i chamedora wykazują stres przy natężeniu powyżej 120 µmol m⁻² s⁻¹ i lepiej radzą sobie przy umiarkowanym doświetleniu.

Dobrym pomysłem do doświetlanych wnętrz mogą być również rośliny do lasu w słoiku, gdzie cieniolubne miniatury zamknięte w szkle tworzą stabilny mikroklimat – przydatna alternatywa tam, gdzie warunki są naprawdę trudne.

Osobno warto wspomnieć o aklimatyzacji. Fikus benjamina zakupiony w szkółce, gdzie rósł przy pełnym świetle, po przeniesieniu do ciemnego mieszkania traci masowo liście. Badania pokazują, że rośliny uprzednio przetrzymywane przez 5 tygodni przy 80% zacienienia zrzucają po przeniesieniu do wnętrza o około 50% mniej liści niż egzemplarze nieaklimatyzowane. Jeśli kupujesz roślinę do zaciemnionych warunków, przez kilka pierwszych tygodni trzymaj ją w jaśniejszym miejscu, a dopiero stopniowo przesuwaj w docelowy kąt.

Jeśli zależy Ci też na tym, żeby rośliny poprawiały jakość powietrza w domu, skrzydłokwiat i bluszcz pospolity pojawiają się w badaniach nad roślinami oczyszczającymi powietrze jako gatunki wykazujące dobrą aktywność fotosyntetyczną w typowych domowych warunkach niskiego natężenia światła.

Przez wiele lat obserwowałem, jak właściciele domów z ciemnymi pokojami sięgają po rośliny opisane jako cieniolubne, a potem są zdziwieni, że te nie wyglądają jak na zdjęciach. Różnica między rośliną rosnącą przy jasnym oknie a tą samą rośliną w głębi pokoju jest zawsze widoczna – wolniejszy wzrost, mniej zwarta sylwetka, mniejsze liście. To normalne i nie powinno być powodem do rozczarowania. Roślina cieniolubna w cieniu żyje i wygląda dobrze – po prostu inaczej niż w szklarni.

Podsumowanie

Kwiaty doniczkowe lubiące cień to realna kategoria roślin, ale wymaga świadomego doboru. Najodporniejsze gatunki do najciemniejszych miejsc to aspidistra, zamiokulkas, ciemnozielona sansewieria i aglaonema – przeżyją przy minimalnym świetle i małej częstotliwości podlewania. Epipremnum, filodendron i draceny sprawdzą się przy oknie północnym lub w umiarkowanym półcieniu. Paprocie, kalatee i maranty tolerują cień, ale wymagają wilgotnego powietrza. We wszystkich przypadkach kluczową zmianą jest ograniczenie podlewania – to główna przyczyna niepowodzeń w zacienionych pomieszczeniach.

FAQ

Q: Czy rośliny cieniolubne mogą kwitnąć w cieniu?

A: Większość roślin cieniolubnych to gatunki ozdobne z liści. Skrzydłokwiat może kwitnąć, ale dopiero przy średnim poziomie światła. W głębokim cieniu kwitnienie jest mało prawdopodobne u niemal wszystkich gatunków.

Q: Jak często przesadzać rośliny trzymane w cieniu?

A: Rośliny w cieniu rosną wolno, więc doniczkę zmieniaj rzadziej niż w przypadku roślin przy jasnym oknie – zwykle co 2–3 lata, kiedy korzenie zaczną wyrastać z drenażu.

Q: Czy zamiokulkas i sansewieria to dobre rośliny do sypialni?

A: Tak. Oba gatunki tolerują niskie światło typowe dla sypialni i nie wymagają częstego podlewania. Sansewieria emituje tlen w nocy, co bywa dodatkowym argumentem za jej obecnością w sypialni.

Q: Czy rośliny cieniolubne można trzymać przy grzejniku?

A: Grzejnik wysusza powietrze i podnosi temperaturę przy podłożu, co sprzyja przesuszeniu i przędziorkom. Większość roślin cieniolubnych lepiej znosi stałą temperaturę i umiarkowaną wilgotność – stawiaj je z dala od bezpośredniego strumienia ciepłego powietrza.

Q: Jaką doniczkę wybrać dla roślin stojących w cieniu?

A: Doniczka musi mieć otwór drenażowy. W cieniu podłoże schnie wolno, więc ceramika (terakota) jest lepszym wyborem niż plastik, bo przepuszcza wilgoć przez ścianki i zmniejsza ryzyko przelania.

Krzysztof Szulc

Krzysztof Szulc jest redaktorem naczelnym portalu Kraina Tarasów i praktykiem z 25-letnim doświadczeniem w budowie, montażu oraz renowacji tarasów. Realizował także wymagające konstrukcje na trudnym podłożu i przy nietypowej architekturze. W 2001 roku ukończył inżynierię materiałową na Politechnice Łódzkiej. W publikacjach dzieli się sprawdzoną wiedzą wykonawczą i dba o ich rzetelność techniczną.

Opublikuj komentarz